Maniu




"Dobry wieczór Pani Bożenko, 2 lata temu miałam to szczęście, że udało mi się namówić Panią do stworzenia dla mojej wnuczki kilku Pani cudnych przytulanek. Jedna z tulisi, miś z kocykiem różowym, jest ulubieńcem Laurki i niestety jest zużyta. Proszę napisać, czy dało by radę poprosić o drugą przytulankę. Tylko jest problem, bo niestety by musiała być taka sama, bo nawet w nocy, jak próbujemy wyprać Maniu, to jest awantura. Proszę o pomoc i ratunek pozdrawiam (...)"

No i teraz stres. Przytulaki, zwane przez Laurę pieszczotliwie "Maniu", ostatni raz robiłam jakieś właśnie 2 lata temu... Maniu w drodze - ciekawe, czy zostanie zaakceptowany :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.