Trzy lata


Trzecie urodziny to poważna sprawa. Ma się już własne zdanie i własne upodobania. "Tak" znaczy czasem "tak", a często nawet "nie". Za to "nie" zawsze znaczy "nie". I to bez wyjątków i czasem bardzo głośno :)  Na bok idą kropeczki, gwiazdki, słodkie motywy i inne dziecinne gadżety. Pora na męskie sprawy, takie jak  auta, samoloty, statki i wozy strażackie. W głowie są akcje ratunkowe, desantowe i szpiegowskie. Dlatego w wyborze prezentu musiałam poświęcić własną estetykę na rzecz estetyki kilkulatka, bo prezent to przecież nie dla mnie, a dla niego, chociaż przemyciłam całkiem sporo czarnego :) I w ten oto sposób powstał koc podszyty ciepłym polarem i poszewka na poduszkę. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.