Lipiec

Nigdy nie byłam fanką obsadzania domów niezliczoną ilością roślin i drzew i w dalszym ciągu nie jestem. Ale albo to przychodzi z wiekiem, albo wraz ze wzrostem poziomu irytacji sąsiadami, ale powoli i ja zaczynam się obsadzać, woląc patrzeć na drzewa, niż na wypatrujące wątpliwej sensacji oczy. Ludzkie oczy, bo zwierzęce żadnej sensacji na szczęście nie szukają :)




Ten maluch utknął w pojemniku na wodę i wyglądało na to, że nie mógł się sam wydostać. Trochę mu pomogłam i nie wiem czy to ten sam, ale potem wysiadywał na parapecie w kuchni. 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.