K O C


Koce, pościele, poduszki - tego nigdy za wiele. Koce to moja słabość, kupuję albo szyję, chociaż wiem, że gdyby spojrzeć obiektywnym okiem, to mam ich chyba już nieco za dużo:) Ale jaki jest jeden z lepszych powodów nastawienia budzika na te 10 czy 15 minut później? Koc. Spod którego nie chcemy się wygrzebać. Pod czym najlepiej czyta się książkę? Koc. Spod którego później nie chcemy się wygrzebać :) Zły dzień? Koc. Zawsze pod ręką. Dobry dzień? Koc. A czemu niby nie :)  

Tym razem powstał kocyk dziecięcy, w całości szydełkowy, ok. 75x75cm. Dla Helenki :)










:)
                                                                   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.