Wypoczęta głowa


Pobudka 5.25, trochę wcześniej niż normalnie. Odwiedzonych wiele miejsc, odhaczonych na liście sporo punktów. Skończona nadplanowa dziergana sarenka i kot, tak żeby oderwać się od bieżących zamówień. A mimo to głowa wypoczęta jak już dawno nie :) To chyba te kolory. A może to ci przemili ludzie w sklepie z roletami, którzy bardzo chcieli pomóc, tylko moja wina, bo takie beznadziejne żaluzje kupiłam, że pomóc nie mogli. A może takie piosenki w radio, że można się było wydzierać na całe gardło jakby auto było dźwiękoszczelne, a przechodnie niedosłyszący :) Mama spotkana przypadkiem rano w sklepie :) A może to po prostu bardzo dobrze rozpoczęty dzień :)








1 komentarz:

  1. Jak Ty to robisz, że Twoje zdjęcia TAKIE PIĘKNE!

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.