Spring



Wiosną dłużej jest jasno, więc jest takie złudne poczucie, że dnia jest więcej i czasu przybywa. U mnie nastąpiła reakcja odwrotna i doba tak jakby notorycznie się kurczyła :) A zajęć wprost proporcjonalnie przybywa. Taki fenomen :) Niech mi ktoś powie, gdzie podział się styczeń, luty i marzec, to go ozłocę, bo mi jakoś umknęły :)