Przyszła



Wyczekana, w końcu przyszła. Nie sypnęła jakąś gigantyczną ilością śniegu, ale wystarczyło, żeby skutecznie poprawić mi humor. Czekam na więcej :)





I chciałoby się tak leżeć i patrzeć cały dzień ...





2 komentarze:

  1. I do nas również dotarła. Jutro pierwszy długi spacer, sanki i aparat, także zapraszam do mnie blog.stabrawa.pl
    Uściski!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od nas poszła jak J wyciągnął sanki.

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.