Winter's coming!


Zbliża się moja ulubiona pora roku. Lato od zawsze było dla mnie przereklamowane, użyłabym nawet słowa koszmarne. Co by na siebie nie ubrać i tak zawsze będzie o wiele za gorąco. W lecie wynarzekam się i uskarżę na wszytko za cały rok, przecież człowiek gotuje się dosłownie we własnej skórze i NIC nie przynosi ochłody. Jesień natomiast to całkiem co innego, ale zima bezapelacyjnie najlepsza. Czuć już ten chłód w powietrzu, nie mogę doczekać się śniegu. I chociaż na każdą moją wzmiankę o zimie ludzie pukają się w czoło, od razu roztaczają czarne wizje odśnieżania, minusowych temperatur, zasp i nieludzko ciężkich warunków drogowych, to nic nie zabije mojej miłości do tej pory roku:) Co tu dużo mówić, w sercu jestem chyba eskimosem :D W końcu nie bez powodu nie posiadam najmniejszego nawet kawałka stroju kąpielowego, natomiast z szafy wylewa się kilkadziesiąt sztuk szalików. 

I w takim biało-zimowym klimacie powstało ostatnio kilka poduszek. 







Zimo, nadchodź! 

* Zdjęcia: Lollipop

10 komentarzy:

  1. Nalezysz do bardzo wąskiego grona osób mi znanych które lubią zimę:-) ja nie mogę się juz doczekać kolejnego lata :-) a zimę toleruje tylko w grudniu i styczniu i do tego taka konkretna ze śniegiem i lekkim mrozkiem. Ale ostatni coraz rzadziej można taka uswiadczyc :-( ostatniego roku to praktycznie zamiast zimy to jesień była :-( ale zdjęcia wstawilas piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dwa lata temu zima była piękna i ostra :)

      Usuń
  2. Siostro ;) To znaczy tak najbardziej lubię jesień, ale estetycznie jestem zimą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Czyli nie jestem sama :)

      Usuń
  3. Każda pora roku ma swój urok ale słoneczko rzeczywiście czasem osłabia. Świetne zimowe poduchy a i owieczka z poprzedniego posta słodka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeśli temperatura nie przekracza 20 stopni, znoszę bez słowa, powyżej moja tolerancja się kończy :)

      Usuń
  4. I masz w 100% rację:)
    Mnie denerwuje i drażni wszechobecna golizna. No ja wszystko rozumiem ale dzieci po ulicach chodzą i muszą patrzeć na te przesadnie gołe wszystko.
    Zdecydowanie bliżej mi ku jesieni, którą uwielbiam ale przeciwko zimie też nic nie mam.
    A kolekcji szalików zazdroszczę:)

    Ps. Dzisiaj poduchy nr 2 wygrywają choć coś mnie też ciągnie do skandynawskich wzorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcja niezła, chyba że przyjdzie do jej porządkowania...

      Usuń
  5. O zimie jeszcze nie chcę myśleć, ale poduszki piękne :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.