Georgina the Hare & Instagram

New in! 


Widzę je codziennie hasające po łące, szczególnie wieczorem albo po deszczu... Ostatnio jeden mały wlazł mi pod auto, do masakry na szczęście nie doszło, ponieważ uciekł w samą porę :) Więc skoro już się tak pchają w pole widzenia, to nie może być nic innego jak znak, że najwyższy czas jednego wydziergać :) 

Widzę też... ślimaki. Wszędzie. Mówię o tych mniej atrakcyjnych okazach, bez skorupek, też wieczorem albo wcześnie rano i też najczęściej po deszczu. Ale one wersji dzierganej się raczej nie doczekają, wiadomo dlaczego :) Chociaż nie ich wina, że nie wzbudzają powszechnej sympatii - wyglądu się w końcu nie wybiera.







Lollipop przekonał się do Instagramu. Na razie nieśmiało ogarniam temat :) Zapraszam do śledzenia, będzie nie tylko o samym lollipopie.


Miłego weekendu :)



4 komentarze:

  1. Te uszy super :) A na insta witamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu się przekonałam :)

      Usuń
  2. jestem zakochana w tym zającu :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.