Napisali o nas... :)

W majowym wydaniu magazynu Gaga, w dziale miszmasz news, ukazał się wpis poświęcony Lollipopowi. Najchętniej wykupiłabym cały nakład i oblepiła stroną nr 14 sufit sypialni, żeby przed snem i zaraz po przebudzeniu widzieć bardzo wymierne efekty swojej pracy :) 


Wymieniono w nim prężnie działającą marketingowo w imieniu Lollipopa Lucynę P-Z jako właścicielkę, ale że jest ona matką naszego sukcesu i wszystko zostaje w rodzinie, absolutnie nie mam nic przeciwko :) 

Jakiś czas temu także na portalu fajnedziecko.pl zauważono Lollipopa :) Tekst, który znajdziecie tutaj (klik), to historia mojej drogi w pigułce.

Lollipop gościł także u naszych kochanych dziewczyn z Krainy Czarów :) Wpisy znajdziecie TU i TU.
 Jest mi tym bardziej miło, że wymienione publikacje i wpisy nie były w żadnym wypadku sponsorowane :)
Dziękuję :*

Teddies are children's best friends

Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:
- Tygrysku?
 - Co Prosiaczku?
 - Nic - odparł Prosiaczek, biorąc Tygryska za rękę. 
 - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś. 
Cytat z Kubusia Puchatka, aut. Alan Alexander Milne


Pierwszy miś powstał nie taki znowu szmat czasu temu w leniwe letnie popołudnie (ok, w więcej niż jedno:), w oczekiwaniu na pojawienie się pewnej małej istotki. Za wzór posłużył stary pluszowy miś, który kiedyś służył jej mamie, a dziś bawi się nim kolejne pokolenie, chociaż jest już mocno sfatygowany. Wzór zmodyfikowałam tylko raz, na samym początku, ponieważ głowa dziwnie nie pasowała do całości - taka niepokojąco mała wyszła :) Wymiary reszty, czyli kończyny i tułów, żmudnie wyliczone na zasadzie proporcji. Już kilkukrotnie siadałam, żeby zapisać schemat, jakoś tak długopis i kartka nie po drodze do dziś :) Schemat siedzi wyłącznie w mojej głowie, także śmiało można powiedzieć, że zawsze mam go przy sobie. A że nie jest nigdzie zapisany, jeden miś nigdy nie jest taki jak poprzedni czy identyczny jak kolejny. Nie wiem, ile misiów już powstało, ale mam nadzieję, że wszystkie mają swojego Prosiaczka czy rozbrykanego Tygryska, który chwyta je za łapkę. Zdjęcia dzieci, które misia otrzymały, sprawiają mi największą radość :)









 zdj. Tutusiowo
zdj. Tutusiowo
:*