Back on Lollipop track :)

Zostałam wezwana na dywanik przez mojego nieoficjalnego dyrektora artystycznego i upomniana za brak obecności na blogu, następnie moja ulubiona przedstawicielka na Austrię z niepokojem pytała, czy oby nic mi się nie stało, bo na blogu wieje starociami :) Praca wre, zdjęć mnóstwo niepokazanych, ale jakoś tak z blogiem nie po drodze w te letnie dni... :) 

Wysyp gwiazdek, z których już niebawem powstaną nowe ozdoby :)
 
Trzymając się klimatów gwiazdami usianych, dwa przytulaki dla dwóch braci :)
Miłego dnia :*


5 komentarzy:

  1. Gwiazdeczki super, ciekawe co to z nich będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo się wyjaśni:) Właściwie na fb już zdradziłam :)

      Usuń
  2. Gwiazdeczki są super :) Już jestem ciekawa co z nich powstanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te kolorki Twoje. Zawsze takie eleganckie, slodkie i idealnie dobrane. A to co powstalo z tych gwiazdek wyglada szalowo. Musze takie miec :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.