Teddies rule!

Praca, praca, praca...
Szmaciane miśki tak uzależniły, że powstało kilka nowych w innych kolorach i wzorach. 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
Buziaki :)

9 komentarzy:

  1. Ten kwiatowy wzór wciąż kojarzy mi się z Milą.
    Nazwałabym go Milowy.
    Dla mnie jak zwykle wygrywają kropki a ostatnio połączenie z paskami. Ostatni naj naj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kwiatowy to ten sam właśnie,z którego Mila ma sukienkę :) Dzięki Marlenko :*

      Usuń
  2. Śliczne te miśki, ale sama nie wiem, którego miałabym wybrać.
    Wszystkie tkaniny są śliczne :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baardzo dziękuję :) I jest mi szalenie miło :)

      Usuń
  3. Jej, wszystkie fajne ! Mnie podoba się pierwszy turkusik, a drugi kojarzy mi się bardzo brytyjsko (ten krateczkowy wzorek), z jakimiś graczami w golfa na przykład :)

    OdpowiedzUsuń
  4. <3...
    <3...
    <3...
    <3...
    Wzdycham...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne misiaczki !! Wszystkie !! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och, ten w kwiatki mnie powalił! Ale pozostałe tez przepiękne! Chyba będziemy musiały z Marceliną powiększyć nasza kolekcję o takiego szmacianego misia.... Ściskamy!

    OdpowiedzUsuń
  7. I my doczekalismy takiego misia :*.
    Leo zakochany w nim od pierwszego wtulenia.
    Dziekujemy Lollipop :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.