Matka chrzestna wszystkich misiów, moja wyjątkowa inspiracja i główna testerka :) 
Mała P, miś Ewka i kokardki do opasek. 
 

Wspólne wybieranie kokardek :)
 
Miś Ewa: 25cm wzrostu. 

Miłego dnia :)

Klient idealny :)

Obiecałam odpoczynek od miśków, ale nie mogłam się powstrzymać, poza tym niemiśkowe stwory nie są jeszcze do końca gotowe do pokazania szerszemu gronu.
Blog skupia się głównie na misiach, więc pora najwyższa poświęcić kilka zdań tym, dla których miśki są tworzone. Każdy klient to osobna historia i na szczęście zdecydowana większość to osoby, które miło wspominam. Mogłabym tu wymieniać w nieskończoność wiele mam i ich cudownych pociech - chyba niedostatecznie do tej pory o tym pisałam :) Były i gorsze przypadki, ale te szybko wymazuje się z pamięci i folderu odebranych wiadomości :) 
Jedną z klientek idealnych jest Pani Dorota, mama małego Leo. Nie zdradzę szczegółów naszej korespondencji, bo tego na forum robić się nie powinno, ale kilka maili szczególnie zapadł mi w pamięć i bardzo, ale to bardzo za nie dziękuję. Pani Dorota to przedstawicielka tych, którzy nie tylko mówią, że kochają i doceniają rękodzieło, ale swoim zachowaniem w pełni to udowadniają. Dla takich osób miśki kończone są do 3 nad ranem z czystej przyjemności.
I wszystkim takim Paniom Dorotkom, Marlenkom, Aniom, Anetkom, Małgosiom, Mariom i Bogusiom, Agnieszkom, Joannom i Paulinom, Martom, Sylwiom, Agatkom, Beatom, Monikom, Ewelinom i Marcelinom oraz Madziom, Nataliom  i Olom bardzo dziękuję :) A jeśli kogoś pominęłam, to bardzo przepraszam :)
Oto misie dla małego Leo:
 
 
 
Czapka dla misia to mini odpowiednik czapki dla Leo :) I jest to zdecydowanie najmniejsza czapka, jaka kiedykolwiek zrobiłam.
:*

Double trouble

Post dla ludzi o mocnych nerwach - miśki atakują ze zdwojoną siłą :)
Przygotowując kolejne posty i patrząc wstecz zauważam ostatnimi czasy, że zamówienia układają się w logiczną całość i swoiste serie :) Byli Panowie w muszkach, Panie w sukienkach,  przyszedł czas na bliźnięta. 
Misie dla Pani Marty:
 
 
Misie dla Pani Pauliny, symbolizujące przyjaźń koreańsko-polską:)
 
 
Julka i Pola:

Karinka i Olivia dla Pani Eweliny:



I bliźniaki dwujajowe dla Pani Moniki :)
 
Wkrótce szykuję odpoczynek od miśków i pokazanie paru nowości :)


Obdarowana :)

Zakładając bloga nie wyobrażałam sobie nawet, że spotkam w wirtualnej przestrzeni wiele osób nie tylko twórczych i niezwykle zdolnych, ale i bezinteresownie ... miłych :) 
I od dwóch takich przemiłych kobiet otrzymałam prezenty :) Wprawdzie dostałam je już jakiś czas temu, ale że czasu ostatnio mało - pokazuję dopiero teraz.
Aneta z Anielskiego Sklepu podarowała mi piękne poduchy - jedną w kropki, drugą w paski, bukiet cudownych tulipanów oraz torbę na moje "narzędzia zbrodni", zwane inaczej narzędziami pracy. 
 
 
 Ania z Wieczorami jeszcze w grudniu przysyłała haftowane śnieżynki, litery, których zastosowanie może kiedyś pokażę, i zawieszkę z misiem :)
 
W zamian Ania otrzymała Gerdę, na którą sama wyszyła sobie gwiazdkę.

Dzięki dziewczyny za piękne prezenty!