Bow Ties :)

Z analizy ostatnich zamówień wynika, że w sezonie karnawałowym wśród panów królują głownie muszki z elementami satyny i kropek :) 
Kolorystyka wybrana przez klientki.





Moda damska w kolejnym odcinku :)

Wyróżnienie :)

Od Ani z Cottoni otrzymałam niedawno takie oto wyróżnienie:
Zgodnie z zasadami, ujawniam 7 faktów na swój temat. Powinnam też wytypować do nagrody inne blogi, ale potencjalnych kandydatów jest tyle, że nie podejmę się tego zadania. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. Kto nie zaśnie, może doczyta do końca :)

1. Wiem co to dylatacja, szalunek, klinkier. Potrafię ułożyć styropian pod wylewkę. Nie wiem, jak zrobić zupę pomidorową i wcale mi to nie przeszkadza :) Co więcej - wcale nie chcę się nauczyć.
2. Koszenie trawy relaksuje mnie. W sezonie co sobotę spędzam tak kilka godzin i hałas wcale mi nie przeszkadza. Nie wiem, czy sąsiedzi podzielają moje zamiłowanie do takiej formy medytacji :) 
3. Na potęgę kupuję i czytam książki. Uwielbiam wszelkiego rodzaju kryminały, horrory, skomplikowane historie gdzie trup gęsto się ściele.
4. Oprócz teddy-makera  i robótkomaniaka jestem też anglistką.
5. Kiedyś myślałam, że fajnie byłoby mieć bliźniaki. Teraz na myśl o dwóch noworodkach w jednym domu i czasie siwieję z przerażenia.
6. Uwielbiam zimę. Mojej miłości nie zabiła nawet potrzeba wchodzenia do auta przez bagażnik, ponieważ drzwi skute grubą warstwą  lodu nie chciały się otworzyć. Sąsiedzi mieli pewno niezły ubaw, ale na pewno nie taki jak ja :) O moim uwielbieniu do zimy świadczyć może też fakt, iż nie posiadam stroju kąpielowego, za to mam ponad dwadzieścia szalików.
7. Kocham zwierzęta miłością bezgraniczną. Gdybym zdecydowała się na adopcję psiaka ze schroniska, wróciłabym do domu ze wszystkimi jego mieszkańcami.

A oto parę fotek z zamierzchłych czasów:
 Kapciochy szydełkowe towarzyszyły mi od małego.
Podobnie jak miśki. 
Dziękuję za uwagę :)

Teddies go overseas...

Julia i Hannah to dwa misie, które po papierkowej przeprawie na poczcie i ciężkim westchnieniu Pani za szybką na hasło: Kanada, poleciały już w daleką podróż do nowego domu. 
Zamawiająca je Pani Maria podała kilka wytycznych, ale też dała mi pole do popisu. I mam nadzieję, że popisałam się w dobrym tego słowa znaczeniu :)
Julia dostała czapkę:



Hannah prezentuje nowy fason sukienki:

Pomysł sukienki dla Hannah zrodził się po otrzymaniu od Agaty tego oto Słonika - ta sukienka zdecydowanie była moją inspiracją :)
Misie w efekcie końcowym miały uśmiechnięte pyszczki, ale ja jakoś nie mogę się przełamać i wolę miśki bez pyszczków :)


2+2

Dziesiątki godzin machania szydełkiem, igłą i drutami zaowocowały wzorcową rodziną 2 + 2 :) Syn ma coś z taty, córka z mamy. Rodzice są wysocy na 40cm, dzieci na 25cm. 





Wkrótce misiowe dziewczynki w nowych fasonach sukienek :)
Miłego dnia!

Sutaszowe arcydzieła

Z Anetą z MAK - Biżuteria sutasz łączy mnie już wiele bardzo udanych wymianek, w tym oczywiście jedna świąteczna. I dziś właśnie o niej :)
W grudniu dostałam kilka cudownych prezentów, wykonanych z wielka starannością i zegarmistrzowską precyzją. Oto one :)

Paczuszka:
A w środku:





Do Anetki poleciały misie między innymi z tym motywem:
Dzięki Anetko :)

Przytulne sny

Prezent dla małego Tomusia powstawał etapami i kilka tygodni temu doczekał się szczęśliwego końca.  
Przytulny zestaw składa się z misia, czapki i koca. Postanowiłam wykorzystać brązy i beże, żeby odejść od typowego podziału na kolor niebieski dla chłopców, a różowy dla dziewczynek. 

Kocyk wykonany został z bawełny, składa się 16 elementów, które połączone utworzyły narzutkę o wymiarach 80x80 cm. Koc jest miękki, miły w dotyku, lekko ażurowy i cieplutki :) 100% handmade :) W rogu dodałam małą filcowa ozdobę w kształcie misia, aby wszystkie trzy elementy tworzyły zestaw.
 
 
 
 
 
 
Lollipop wita na świecie i życzy przytulnych snów :)

Czas na zmiany

Z Nowym Rokiem jedni decydują się zmienić coś w swoim życiu, drudzy obmyślają różnorakie postanowienia noworoczne, jeszcze inni pewno żadnych rewolucji  nie przeprowadzają :) Ja natomiast postanowiłam zafundować blogowi mały lifting w postaci nowej nazwy - a to dopiero początek zmian. 
W ciągu kilku najbliższych dni blog sukcesywnie będzie przechodził małą transformację- mam nadzieję, że będzie to zmiana na lepsze. Pewne rzeczy znikną, nowe na pewno się pojawią. 
Mam nadzieję, że mimo zmian nie porzucicie odwiedzania :

proj. Lollipop Pracownia Artystyczna

Pozdrawiam w Nowym Roku i dziękuję za liczne odwiedziny w poprzednim :)