O jak Oliwia

Misie dla Oliwii miały być w tonacji szaro-różowo-białej, no więc i takie są :)

Miś w sukience wykonany został zgodnie z otrzymanymi wskazówkami, natomiast Pani Mama dała mi pełną dowolność przy drugim misiu, za co bardzo jej dziękuję, bo takie wyzwania - choć ryzykowne, podobają mi się najbardziej. 



A teraz na radarze kierunek już tylko jeden - Łóżkowo!

11 komentarzy:

  1. Przesłodkie :) zachwycam się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodkie jak zwykle, podobają mi się te stópki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje misiaki są bezkonkurencyjne! Super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z koleżanką, że miśki są bezkonkurencyjne!
    Bożenko, co zaglądam to miśki coraz piękniejsze :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oliwia jest przecudna! Zwłaszcza, że jest podobna do mojego misia od Ciebie - tylko kolory trochę inne...ale uwielbiam te Twoje sukienki w kropki! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wkrótce będzie post zasypany sukienkami w kropki, bo właśnie kończę 3 misie dla 3 siostrzyczek :)

      Usuń
  6. rewelacyjna misia...

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.