Head, shoulders, knees & toes

Mała Marcysia z One Little Happiness powoli staje się twarzą Quality Studio :) Tym razem potrzebne było coś na ogrzanie stópek i główki. Dla Pań W. (czyli mamy i córki) mam już na stałe odłożone materiały w trzech absolutnie przez nie ulubionych kolorach, czyli bieli, różu i szarościach. Jako że mokasynki nie były moim pomysłem, podaję podpatrzone źródło przesłane przez Paulinkę (http://wylegarnia.com/do-domu/art-dla-dzieci/do-ubrania)

A ja za każdym razem, kiedy robię buciki, mam szczery zamiar zapisania schematu. Potem wkładam do koperty, wysyłam tudzież oddaję w dobre ręce, a schematu jak nie zapisałam, tak nie mam... I potem znów panika przy kolejnej parze i znów odkurzanie zakamarków pamięci :) 






7 komentarzy:

  1. Prześliczne;-)) Chciałabym umieć choć szalik taki zrobić;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne ;) Mokasynki bomba, wszystko bomba jak zwykle.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. http://onelittlehappiness.blogspot.ie/17/10/12

    cuda,cudenka juz do mnie leca:)))))))
    jak tylko doleca,sie pochwale!!!
    :* i to ja ja dziekuje:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjne zestawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buciki rewelacja ! Zwłaszcze te z różowym. Widziałabym w nich nie tylko dziecięce stópki, moim owieczkom też by pasowały :) :) :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.