Czekając na Milę

Mila zjawi się w domu swoich rodziców już niedługo, dlatego Ania  z Milowego Wzgórza zapukała do mnie po misia. Wskazówek było kilka: sukienka w kwiaty, uśmiech na pyszczku i inicjał lub wyszyte imię. Kontakt z Anią przemiły, czysta przyjemność - dlatego i praca szła gładko. Oto rezultat :)






Rodzicom i małej Mili życzę wielu radosnych chwil :)

14 komentarzy:

  1. ja już nie mogę naprawdę się swoich doczekać :)
    Mila przepiękna :)
    a my w listopadzie będziemy prosić o jeszcze jednego Misia :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tutaj uroczo :)
    Będę zaglądała... Mila śliczności :)
    Zapraszam również do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mila jest przepiękna, śliczne ubranko i wogóle całość!!! Kocham twoje prace, są przepełnione czysta miłośćią;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci Kochana, za otworzenie mi oczu :)))

      Usuń
  4. Aaaaaaaaaaa. Uroczaaaaaaaaa! I dziękuje bardzo!!! Bozenko, urocza kobieto!!! Takie cuda mogą wychodzić tylko z rak cudownej kobiety!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bo normalnie się zarumienię i tak mi zostanie :) Dzięki wielkie ;)

      Usuń
  5. Oczywista sprawa że Mila jest piękna!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała cudna a ta kokardka na uszku.... :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak piękna ta Mila, że i ja chciałabym imię córki na swoim misiu. Mam nadzieję Pani Bożenko, że mnie Pani nie przeklnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudowna:)
    Czysta milosc:) Z ta sukieneczka taka romantyczna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już pisałam u Ani, że cudowny. Ale i tu chciałabym pochwalić :) Gratuluję talentu, niesamowicie misterne wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.