Post uśmiechem podszyty :)



W jeden weekend zostałam wyróżniona aż dwukrotnie :) Pierwsza była Ania z Milowego Wzgórza. Dziękuję Ci Aniu za całą masę cudownych komentarzy - nie wiem, czy sobie zasłużyłam (i nie jest to kokieteria), ale baaardzo dziękuję :) Kolejne wyróżnienie otrzymałam od Marleny Ali z Krainy Czarów. Marlenko, mam nadzieję, że misie w realu będą Ci się również podobały. 

Cieszę się przeogromnie tymi wyróżnieniami, miło wiedzieć, że ktoś docenia to, co robię. Jak się cieszę? 
A no tak :

 Haha, tyle czasu zastanawiałam się, po co niemłoda już ja kupiłam takie skarpety.... No i teraz wiem :)

A teraz kolej na moje wyróżnienia, choć pewno łamię jakieś zasady:
1. Aneta z MAK Biżuteria Sutasz - cudowny talent, przepiękne prezenty, niezwykłą wrażliwość i rzadko spotykaną skromność.
2. Foggia - za ciepłe słowa, za zrozumienie, za dobre rady, za podzielenie się doświadczeniem w trudnej dziedzinie (która pozostanie naszą tajemnicą). Za wysłuchiwanie mojego marudzenia. Za wszystko :)
3. Ania z Klimaty Moje - za pierwsze komentarze, kiedy myślałam, że nikt nie czyta :) Za cudowne i przestarannie wykonane koszyczki. Za blog pięknie pisany.
4.  Ania z Wieczorami - za tak cudne muffinki, że chce się je zjeść! Ania to absolutna mistrzyni krzyżyków :)
5. Beatka z Leniuszkowa - niezwykle zdolna kobieta, pokrewna dusza w wielkim blogowym świecie :)

Wybór był trudny, bo mam stałą listę blogów, które codziennie odwiedzam. 
Wszyscy zasługują na wyróżnienie :)

Co dwie głowy...

Misie dla M i Ł powstawały z ehm ehm... przygodami... I winę za nie ponoszę wyłącznie ja i moja zalatana głowa :) Ł zamieniło się podstępem na F, jasny brąz długo dla mnie pozostawał fioletem... Wstyd wstyd wstyd :) Na szczęście Asia miała duużo cierpliwości, za co baardzo dziękuję. Zwracam uwagę na celowo klapnięte lewe uszka :)
Misie niedługo wylądują u adresata, własnie zostały spakowane. Życzę udanej zabawy :)





 A ja zapraszam na Candy u Asi na blogu Początek Lepszego. Ja już się zapisałam i obserwuję :)


Czekając na Milę

Mila zjawi się w domu swoich rodziców już niedługo, dlatego Ania  z Milowego Wzgórza zapukała do mnie po misia. Wskazówek było kilka: sukienka w kwiaty, uśmiech na pyszczku i inicjał lub wyszyte imię. Kontakt z Anią przemiły, czysta przyjemność - dlatego i praca szła gładko. Oto rezultat :)






Rodzicom i małej Mili życzę wielu radosnych chwil :)

Head, shoulders, knees & toes

Mała Marcysia z One Little Happiness powoli staje się twarzą Quality Studio :) Tym razem potrzebne było coś na ogrzanie stópek i główki. Dla Pań W. (czyli mamy i córki) mam już na stałe odłożone materiały w trzech absolutnie przez nie ulubionych kolorach, czyli bieli, różu i szarościach. Jako że mokasynki nie były moim pomysłem, podaję podpatrzone źródło przesłane przez Paulinkę (http://wylegarnia.com/do-domu/art-dla-dzieci/do-ubrania)

A ja za każdym razem, kiedy robię buciki, mam szczery zamiar zapisania schematu. Potem wkładam do koperty, wysyłam tudzież oddaję w dobre ręce, a schematu jak nie zapisałam, tak nie mam... I potem znów panika przy kolejnej parze i znów odkurzanie zakamarków pamięci :) 






Misja: chrzciny

Miś na chrzciny dla Michasia robiony był w tempie ekspresowym, żeby zdążyć na czas (a najlepiej przed :) ). Wykonany już kilka razy miś Vincent został nieco przerobiony na prośbę Pani Justyny, a mianowicie zmniejszony do 25cm, kokarda została zastąpiona muchą i dodałam serce z inicjałem na boku. I tym sposobem Vincent zamienił się w Michasia :)




Miłego tygodnia!

Hasło: Wymianka!

Kolejna udana wymianka za mną :) Tym razem z Beatką z Leniuszkowa. Od Beatki dostałam 2 wytyczne, kolory pastelowe (najlepiej szary, różowy i biały) i sukienka dla misia. Ja poprosiłam o owcę w beżach i elementach w kropki. Owieczka przyszła cudowna, beżowo-biała, a w kopercie dodatkowo znalazłam serducho, kolczyki i zawieszkę z sówką :) Ja podarowałam misia, przydasie w postaci kolorowych szydełkowych kwiatków i jedną z dzierganych podusi, od robienia których powoli się uzależniam. Zdjęcia Beatki znajdziecie tutaj.
Owieczki Beatki są absolutnie cudowne, wszystkich zachęcam do odwiedzenia Leniuszkowa, podziwiania uroczych tworków Beatki i wzięcia udziału w candy.

Prezenty od Beatki:



Prezenty ode mnie:




Mam do pokazania jeszcze jedną wymiankę z Anią z Wieczorami, ale najpierw muszę dopaść moje wymarzone ramki na zdjęcia, co jak się okazuje nie jest takie proste...