Tymek :)


Tatę małego Tymka poznałam już parę ładnych lat temu. Pracowaliśmy razem, kiedy zakochał się po same uszy w pewnej brunetce :) Owocem tego zakochania jest właśnie mały Tymek. Rodzice poprosili o czapkę na chrzest, a żeby w paczce nie było zbyt pusto, do czapki dołączył powitalny misiek. Ostatnie zdjęcie, autorstwa mamy Tymka, przedstawia tego małego skrzata w czapce także mojego skromnego autorstwa, odziedziczonej po kuzynie





Witam na świecie i życzę wielu radosnych chwil we trójkę :)

2 komentarze:

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.