Lilka

Ufff, trochę mnie nie było... 
Moje pozamiśkowe tematy dalej leżą odłogiem, wymagają duuużo pracy (w tym zaangażowania szlifierki, pędzla, farby, itd...), także nie wiem, kiedy zostaną ukończone. Dlatego też, żeby dać chociaż najmniejszy znak życia, kolejny misiek grzejący ławkę rezerwowych pojawia się na  blogu.  



Miłego popołudnia i wieczoru :))

P.S. Witam serdecznie nowych obserwatorów bloga :)

4 komentarze:

  1. Kolejna super dziewczyna :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały skromny misiek... Skromnie mówiąc, jest nieziemski!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest cudny:)Słodziak mały:)

    OdpowiedzUsuń
  4. One są cudowne, co jeden to ładniejszy:)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.